Przejdź do treści
6°CPowietrze: bardzo dobre Sękówka: 375 cm bez zmian sobota, 31 października 2026 · imieniny: Urbana, Augusta wschód 06:22 · zachód 16:15
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Daniel Milewski

PiS 23.10.2026, 67. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach (druki nr 3000 i 3081).

Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.

Stanowisko

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy dziś projekt ustawy, który dotyczy jednej z fundamentalnych kwestii funkcjonowania nowoczesnego państwa - sposobu przechowywania dokumentów, zarządzania informacją oraz ochrony narodowego zasobu archiwalnego. Nie ulega wątpliwości, że polska administracja potrzebuje dalszej cyfryzacji. Przez lata urzędy gromadziły ogromne ilości papierowych dokumentów, ponosząc koszty ich magazynowania, zabezpieczania i udostępniania.

Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie wspierało rozwój nowoczesnych usług publicznych. To za naszych rządów dynamicznie rozwijały się takie rozwiązania jak mObywatel, e-recepta czy e-skierowanie. Pokazaliśmy, że polskie państwo potrafi skutecznie wykorzystywać nowe technologie, aby ułatwiać życie obywatelom. Dlatego sam kierunek proponowanych zmian nie budzi naszych zastrzeżeń. Administracja powinna być nowoczesna, sprawna i przyjazna obywatelowi.

Projekt przewiduje uporządkowanie zasad elektronicznego zarządzania dokumentacją oraz nadanie odpowiednio uwierzytelnionym odwzorowaniem cyfrowym wartości prawnej i dowodowej równoważnej dokumentom, na podstawie których zostały sporządzone. Umożliwia również, po spełnieniu ustawowych warunków i upływie określonego czasu, brakowanie papierowych dokumentów, które zostały przeniesione do systemów elektronicznych.

W tym miejscu pojawiają się pytania, na które rząd musi udzielić jednoznacznych odpowiedzi.

Po pierwsze: bezpieczeństwo i ochrona narodowego dziedzictwa.

Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której cyfryzacja stanie się pretekstem do nieodwracalnego niszczenia dokumentów o szczególnym znaczeniu historycznym lub dowodowym. Trzeba wyraźnie powiedzieć: nawet najlepszy skan nie zawsze zastąpi fizyczny oryginał. Nie pozwoli zbadać rodzaju papieru, wieku atramentu, cech odręcznego podpisu czy innych śladów, które mogą mieć znaczenie w postępowaniu sądowym albo badaniach historycznych. Projekt przewiduje możliwość brakowania określonych dokumentów papierowych po upływie co najmniej 2 lat, na zasadach wskazanych w ustawie. Powstaje więc zasadnicze pytanie: Czy zaproponowane zabezpieczenia wystarczają, aby dokumenty o wyjątkowej wartości historycznej oraz dowodowej nie zostały bezpowrotnie utracone? Z punktu widzenia polskiej pamięci narodowej jest to kwestia niezwykle istotna.

Po drugie: cyberbezpieczeństwo państwa.

Elektroniczne zarządzanie dokumentacją może poprawić sprawność administracji, ale jednocześnie stwarza nowe wyzwania. Cyberatak, awaria systemu, utrata integralności danych czy nieuprawniony dostęp do dokumentacji mogą mieć poważne konsekwencje dla funkcjonowania instytucji publicznych. Dlatego oczekujemy gwarancji, że systemy elektroniczne będą posiadały odpowiednie zabezpieczenia, niezależne kopie zapasowe oraz skuteczne procedury odtwarzania danych. Szczególnej ostrożności wymagają także przepisy dotyczące przekazywania dokumentacji do archiwów państwowych i jej późniejszego usuwania z systemów jednostek przekazujących. Państwo musi mieć pewność, że dokumenty będą dostępne nie tylko za 5 czy 10 lat, ale również za 50 i 100 lat. W tym kontekście nie można również pomijać uwag zgłoszonych przez prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych dotyczących bezpieczeństwa przetwarzanych danych oraz sposobu uwierzytelniania dokumentów cyfrowych.

Po trzecie: koszty dla samorządów.

Projekt przewiduje dostosowanie istniejących systemów elektronicznego zarządzania dokumentacją do nowych wymagań ustawowych. Rząd powinien zatem jasno odpowiedzieć, jakie rzeczywiste koszty poniosą urzędy, w szczególności małe gminy i powiaty, które nie dysponują takimi możliwościami finansowymi i kadrowymi jak duże jednostki administracji. Czy zapewniono odpowiednie środki na dostosowanie infrastruktury, zabezpieczenie danych oraz szkolenie pracowników? Nie może być tak, że rząd wprowadza nowe wymagania, a ich finansowanie pozostawia samorządom.

Wysoka Izbo! Cyfryzacja państwa nie może oznaczać rezygnacji z odpowiedzialności za bezpieczeństwo informacji, ochronę dokumentów historycznych oraz stabilność funkcjonowania administracji. Nowoczesne państwo powinno wykorzystywać technologię do ograniczania biurokracji, a nie tworzyć nowe zagrożenia dla bezpieczeństwa obywateli i instytucji publicznych. Dlatego podkreślamy, że kierunek modernizacji administracji jest potrzebny, ale konieczne jest zapewnienie odpowiednich gwarancji prawnych, organizacyjnych i technicznych. Nie wystarczy zastąpić papieru plikiem komputerowym. Trzeba jeszcze zagwarantować, że ten plik będzie bezpieczny, autentyczny i dostępny dla przyszłych pokoleń.

Jako Prawo i Sprawiedliwość oczekujemy od rządu konkretnych odpowiedzi dotyczących ochrony dokumentów o wartości historycznej, bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych oraz rzeczywistych kosztów wdrożenia nowych rozwiązań. Bo cyfrowe państwo musi być nie tylko nowoczesne, lecz przede wszystkim bezpieczne i odpowiedzialne. Dziękuję bardzo.

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach (druki nr 3000, 3081)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 31.10.2026 17:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu